„Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.” (Lima Barreto)
W życiu nie ma przypadków. Wszystko jest „ukartowane”. Ktoś tam „na górze” misternie czuwał, by Justyna i Lionel spotkali się w Warszawie w styczniu 2013 roku. I chociaż potem wrócili do swoich „światów”, zwykłej codzienności, to znowu „coś” nie pozwoliło im o sobie zapomnieć. Niedługo świat padł im do stóp. I to dosłownie. Zjechali wiele krajów na kilku kontynentach . Zjedli chleb z niejednego pieca. I dopiero w Rio de Janeiro zdecydowali, że chcą razem odbyć najdłuższą podróż swego życia – wspólne życie. 17 lutego 2015r na szczycie Corcovado Justyna zgodziła się, by każdego dnia iść krok w krok z Lionelem. 30 lipca 2016 roku w otoczeniu najbliższych powiedzieli sobie „Tak”. „Tak” na wędrówkę przez góry i doliny. „Tak” na deszcz i upał codzienności. Niezwykłe przyjęcie po uroczystości zaślubin odbyło się w Paryżu na pływającym po Sekwanie statku „Le Paris”. Justyna swym wdziękiem przyćmiła nawet Wieżę Eiffla tak dumnie błyszczącą i odbijającą się w rzece. Justyno i Lionelu, życzę Wam, by wspólna podróż życia, obyła się bez sztormów, lecz z ławicą wielu emocji.
C’est ça l’Amour. Deux personnes se rencontrent par hasard, mais c’est comme si ils s’attendaient depuis toujours.” (Lima Baretto) Dans la vie il n’y a pas de hasard. Tout était déjà “écrit.” L’ange de l’amour dans les cieux a veillé à ce que Justyna et Lionel se rencontrent à Varsovie en janvier 2013. De retour dans le “train-train quotidien” à Paris pour Lionel et Varsovie pour Justyna, ils n’arrivent pas à vivre l’un sans l’autre. Peu de temps après, ils commencent à voyager ensemble à travers l’Europe, puis le Monde. Lors d’un séjour au Brésil, sous le Corcovado de Rio de Janeiro, le 17 février 2015, Lionel demande la main de Justyna – elle accepte ! Ils veulent commencer ensemble le plus long voyage de leur vie. Le 30 juillet 2016, entourés de leurs proches ils se sont dit “Oui.” “Oui” pour le meilleur et pour le pire. La réception après de mariage a eu lieu à Paris, aux pieds de la Tour Eiffel sur le bateau “Le Paris.” Justyna avec son charme a même éclipsé la beauté de la Tour Eiffel. Justyna et Lionel, je vous souhaite un très beau et long voyage pour le reste de votre vie, qu’il soit sans tempête, mais avec de belles et nombreuses émotions.